gdzieś się rozmyłam.
mglisto.
dokądś jadę.
dżdżysto.
dżi-HAT
kupię kapelusz, schowam świat pod rondem.
igła wyrzeźbi mi mechaniczną ścieżkę, a ty nią podążysz.
w kółko? zmień stronę. nie zapomnij.
położę się niczym rycerz na Giewoncie, 1800 m.n.p.m rozłożę w poziomie.
w pionie nie ustoję. wygodnie się położę.
czy znam siebie?tylko przeczuwam. potem zostaje tylko kurz i niesmak.
a spado-chron, żeby nie obić głowy nie chce zadziałać. tanie ścierwo,przycisk, który w najmniej odpowiedniej chwili przestaje działać.
zmienię baterie.
LOSie, przestań się ZE mnie śmiać,
może czas uśmiechnąć się DO mnie?!
bardziej być niżniebyć.
bardziejDOkądNiżZnikąd.
"Są takie dni, kiedy niebycie jest jedyną formą gwarantującą zachowanie zdrowia psychicznego."
cyfra zmieniła bieg.
kolejność.
porządek.
uciekające końcówki.
plany.
chuje strzelające w plany.
momenty.
wiecz(trz)ności.wyjątki i zasady.
wnętrzności.
korki w powietrzu. bąbelki.
kroki.te na wagę złota.niemożliwe do wykonania. aJEDnak.
słowa.pijane i trzeźwe.
%
złudzeNIE.zda/e/rzenie.
napiszeSię rozwinięcie?nie wiem.nikt nie wie.może imPULS?
dwa końce kija.kije samobije. pobiły do krwi, zostawiły siniaki.
jest na sali lekarz?!
jestem przepięknie czarna.
jestem przegrzana, przemoczona, prześmieszna i przezabawna.
przezroczysta od spotykającej mnie codzienności i trącającej mnie swoim ramieniem.
chce niczego.
chce prze.
(PIEP)prze-wszystko i wszystkich.
chcę prze-siebie.
wtedy znajdę materiał na fundament. póki co prze-mocne huragany targające serduchem i głową, a przede wszystkim ciałem.
prze-czarna(za-prze-cza(R)na).prze-ekologiczna.
niepoliczalny. nie mający definicji, przyczyny i skutku a jednak jest i każdy wie, kim on jest i z czym się go je. albo i nim rzyga. jak kto woli i jakie ma hobby.
jest ogromna przepaść między strachem i stresem, wiesz o tym przecież.
jak opisać coś, czego tak naprawdę materialnie nie ma, a jest tylko w naszej głowie i żołądku, kiedy zaplata się wokół niego i ściska z całych sił. cham. tak można go nazwać, przecież nie gentleman.
choć jest nadzwyczaj kulturalny, pojawia się w najmniej oczekiwanych momentach, jakie to romantyczne i szarmanckie, och i ach.
lekarstwo? zmiana o 180 stopni. wolności więcej.
schody zaczynają się jak pojedynek z nim robi się niczym walka z wiatrakami. system niszczy mnie, a jemu dodaje punktów. przecież muszę wygrać na ringu. mam już skakankę Rocky'ego Balboa.
tylko żeby to było trochę tańsze w emocje. i żeby twoje łapy tak mocno nie ściskały, żeby nie zabierały myśli, bo one są moje.
28 lat
10 cm (update)
niezły prezent losie słodki.
wszystko jakby wyblakło, odeszło kawałek dalej, a może i bliżej.
los zwany przewrotnym.
dziwne to uczucie, kiedy te słowa, o których słyszy się dookoła nagle pojawiają się przy twoim imieniu i nazwisku.
czy długo nam się dobrze współżyło? w sumie to ty jesteś pasożytem.
jak mi będzie jak już ciebie nie będzie? spokojniej.